Archiwum Box74
TWÓJ NAJWIĘKSZY PROBLEM – dlaczego nie możesz wytrwać w żadnym postanowieniu!
Dla kogo
Dla osób, które chcą schudnąć, poprawić sylwetkę albo wrócić do formy bez kolejnego krótkiego zrywu.
Najczęstsze intencje, które pokrywa ten tekst
- zmiana sylwetki, odchudzanie, nawyki i trwała transformacja
- jak przełożyć temat na pierwszy krok w praktyce
- kiedy samodzielne próby warto zastąpić rozmową lub diagnostyką
W skrócie
- Nie zaczynaj od losowego planu. Najpierw nazwij problem i punkt startu.
- Trwała zmiana wymaga prostego działania, które można powtarzać w realnym życiu.
- Jeśli temat wraca od miesięcy, rozmowa z trenerem skraca drogę od chaosu do planu.
Co roku to samo? 1 stycznia, czy w każdy kolejny poniedziałek, albo pierwszego dnia nowego miesiąca decydujesz że _______________________ (tu wstaw swoje postanowienie – ugh, cóż to za brzydkie słowo!)
Wszystko idzie super przez pierwsze parę dni, czasami nawet tygodni.. chociaż często już 20stego widzisz, że „no nie ma szans”….
Skąd bierze się ten zły scenariusz?
Może zacznijmy tak – C̲z̲y̲ ̲w̲ ̲o̲g̲ó̲l̲e̲ ̲w̲i̲e̲s̲z̲ ̲c̲o̲ ̲C̲i̲ę̲ ̲n̲a̲p̲ę̲d̲z̲a̲?̲
Żyjemy w świecie, gdzie wszystko mamy na wyciągnięcie ręki, a ludzie mają coraz większy kłopot z tzw. motywacją… jednak naszym zdaniem nie istnieje coś takiego jak motywacja. No dobra, to nie takie proste. Oczywiście, że wszyscy mamy pewne motywy do swoich działań… ale spróbujmy zobaczyć dlaczego jednym wychodzi, a innym nie!
Jedynym powodem, dla którego masz problem z podniesieniem swoich czterech liter z kanapy jest Twoje nastawienie, brak celu, niezrozumienie/brak priorytetów, dzięki którym możesz osiągnąć wszystko to, do czego dążysz.
Niestety większość z nas chce i szuka dziś dróg na skróty. Jesteśmy gotowi zapłacić za „rozwiązania”, które sprawią, że po kilku tygodniach będziemy mogli wrócić do naszych „starych”, najczęściej złych nawyków. Są to niestety tylko dość drogie półśrodki, których użycie zapewni co najwyżej chwilowe poczucie kontroli nad swoim losem i pozorne zbliżanie się do celu. Hm… celu? O ile został przez nas w miarę poprawnie określony!
Z drugiej strony mamy wysyp „trenerów” i tzw. „influencerów”, którzy swoją postawą chcą pokazać, że wystarczy przecież poruszać się więcej w ciągu dnia, nagrać to i wrzucić na fejsika, dopisać „no pain, no gain” i wszystko gra jak ta lala.. No, ale niestety to jednak nie wystarczy.
Ciężkiej pracy, nie zawsze w zgodzie ze swoim zdrowiem, nie widać na pięknych fotkach na instagramie, czy facebooku, jednak „lajki” się zgadzają, przez co większość ludzi podświadomie uznaje, że droga do sukcesu jest prosta Wniosek prosty: Naśladujmy tych pięknych i młodych, bo na pewno mają rację, skoro na brzuchu krata. Nieważne, że koleś ledwo codziennie ma energię, żeby wstać, a dobija się czterema kawami i red bullem, o którym już nie wspomniał na swoim kanale.
Nieważne, że sprawność takich osób często jest znacząco ograniczona, jednak widzowie przyklaskują, bo przecież gość robi tak niesamowite rzeczy – on się podciąga na drążku, albo biega! To już zakrawa na wyczyn w dzisiejszych czasach. O tym trzeba trąbić. To smutne, że doczekaliśmy czasów, w których coś tak trywialnego jak ruszanie się, coś co powinno być naszym stałym elementem codziennej higieny, zostało przez nas wysunięte do rangi wyczynu i niesamowitego daru.
Podczas gdy nasz wzór z internetu nabija lajki… do osiągnięcia właściwych i długotrwałych efektów wymagane są większe zmiany niż to co takie osoby proponują mówiąc o tym głośno w internecie. Niestety prawda jest taka, że realne zmiany przychodzą, gdy zaczniemy realnie coś zmieniać. Nie na chwilę.
Zmiany takie, które spowodują, że nie będziesz siedzieć w fotelu przez 7-10 godzin dziennie, po czym udasz się na „siłownię”, gdzie Cię „naprawią”. Być może jest to jakieś pośrednie rozwiązanie, jednak wolimy nieco inne podejście do zdrowia.
Czy jest zatem jakieś wyjście z tej sytuacji?
Czy jesteśmy skazani na technologicznie skażony świat ludzi bez świadomości realnych potrzeb swojego organizmu?
Czy możliwe jest, żeby przysłowiowy Kowalski zrozumiał, że siedzenie na dupie, oglądanie YouTube’a, czy Netflixa przez pół dnia, albo „chatowanie” ze znajomymi, którzy nota bene siedzą w tym czasie w innym miejscu pracy, to nie jest sposób na satysfakcjonujące życie?
To smutne, że tak inteligentna jednostka, jaką szczyci się być człowiek musi szukać „motywacji” do tego, żeby robić coś, co bardziej ludzkie być nie może – tzn. ruszać się.
Każde wyjście na spacer wymaga specjalnego planu.
Każda wyprawa na przebieżkę biegową – odpalenia Endomondo
Każda wizyta w górach – obowiązkowego selfie, żeby nie było, że ja nie jestem czasem osobą aktywną…
To nie jest NIKOMU – do NICZEGO – niepotrzebne. Ale zaraz wzniesie się raban, że jak to, przecież dzięki temu ktoś może wyjść również na trening, żeby nas naśladować. Jasne, może tak. Ale czy nie lepiej byłoby zadzwonić do takiego znajomego i zaprosić go na wspólny wypad w góry?
Nasz największy problem dzisiaj to coraz większe uzależnienie od technologii i odosobnienie społeczne powodowane zbyt dużą ilością aktywności w internecie, przez co nie możemy się zdecydować co robić realnym świecie, a wielokrotnie przez to nie robimy NIC. Siedzimy na dupie przed ekranem, który nic nie wnosi w nasze życie.
Jaki z tego morał?
Zastanów się nad tym co lubisz robić – w sensie aktywności ruchowej – i rób to częściej. Zapraszając do tego swoich znajomych. Nie siedź w domu, idź na spacer, wyjdź do lasu, w góry, nad rzekę, gdziekolwiek lubisz… to może być początek,
Jeżeli zaczniesz odczuwać potrzebę zrobienia czegoś więcej – znajdziesz nas na Kliczkowskiej 64 w Świdnicy!
Udanego dnia!
Łukasz
PS. Interesujesz się fitnessem, treningiem i sportem w Świdnicy? Dołącz do grupy:
Jak wykorzystać ten temat w praktyce?
Ten wpis jest częścią uporządkowanej ścieżki Box74: mniej przypadkowych zrywów, więcej diagnozy, planu i regularnego działania. Temat: zmiana sylwetki, odchudzanie, nawyki i trwała transformacja.
- Zacznij od punktu startu: nazwij, co realnie chcesz poprawić i co dotąd blokowało zmianę.
- Wybierz najprostszy kolejny krok: diagnostyka, spokojny trening wstępny, rozmowa z trenerem albo korekta środowiska.
- Sprawdź po 2-4 tygodniach: czy działanie jest powtarzalne, czy tylko wygląda dobrze w teorii.
Dla kogo jest ten artykuł?
Dla osób, które chcą schudnąć, poprawić sylwetkę albo wrócić do formy bez kolejnego krótkiego zrywu.
Co zrobić po przeczytaniu?
Jeśli temat "TWÓJ NAJWIĘKSZY PROBLEM – dlaczego nie możesz wytrwać w żadnym postanowieniu!" opisuje Twoją sytuację, nie zaczynaj od losowego planu z internetu. Zacznij od rozmowy i sprawdzenia, co ma największy sens w Twoim przypadku.
Najczęstsze pytania
Co warto doprecyzować?
Dla kogo jest ten artykuł?
Dla osób, które chcą schudnąć, poprawić sylwetkę albo wrócić do formy bez kolejnego krótkiego zrywu.
Od czego zacząć po przeczytaniu?
Od nazwania punktu startu i jednej przeszkody, która najczęściej zatrzymuje działanie. Potem warto dobrać prosty krok: rozmowę, diagnostykę albo spokojny trening wstępny.
Czy ten tekst zastępuje diagnozę lub indywidualny plan?
Nie. To materiał edukacyjny. Przy bólu, kontuzji lub chorobie decyzję warto skonsultować z lekarzem lub fizjoterapeutą, a plan treningowy dobrać indywidualnie.
Kiedy warto odezwać się do Box74?
Wtedy, gdy temat opisuje Twoją sytuację, ale samodzielne próby nie dają trwałego efektu albo nie wiesz, od jakiego kroku zacząć.
Chcesz przełożyć zmianę sylwetki na konkretny plan?
Porozmawiajmy o Twoim punkcie startu, przeszkodach i najprostszym planie działania na najbliższe tygodnie.
Umów rozmowę